sobota, 28 lutego 2015

Can't Go Back

 Ostatnio coraz częściej przyłapuję samą siebie na wspominaniu i rozmażaniu się o tym co było. Jak żyło mi się, kiedy byłam młodsza, jaka byłam, jakie przygody przeżyłam i co najważniejsze czy byłam szczęśliwa. Przyznając się przed Wami muszę powiedzieć, że przyszłość mnie przeraża. Za kilka miesięcy idę do nowej szkoły i przede mną stoi bardzo ważna decyzja, a konkretnie to w jakim kierunku i gdzie chcę iść. Jestem bardzo zmieszana. Nie mam pojęcia do czego się nadaję i co chcę robić, a najbardziej boję się tego, że sobie nie poradzę. Już jako dziecko miałam ogrom zmartwień, ale wychodziłam wtedy na podwórko z przyjaciółmi i znajdowałam się w innym świecie. Teraz po prostu czuję, że nie mam, gdzie uciec. 
 Jaka jestem? Myślę, że mogę nazwać się perfekcjonistką, ponieważ wszystko, zawsze muszę dopiąć na ostatni guzik. Jestem również bardzo rozważna co w moim przypadku jest bardziej wadą. Zanim podejmę jakąkolwiek decyzję rozważam wszystkie "za" i "przeciw" z milion razy, a kiedy już decyzja zostanie podjęta zadręczam się myślami, czy jednak dobrze zrobiłam. Bardzo łatwo mnie wzruszyć i nieciężko zrobić na sobie wrażenie. Staram się doceniać gesty i to co oferują ludzie sami w sobie, bez żadnych ubarwień i powłok. Czy jestem szczęśliwa? Trudno jest odpowiedzieć na to pytanie bo jak dobrze wiemy w życiu jest wiele rzeczy, które sprawiają, że jesteśmy przygnębieni, ale również tych, które sprawiają nam radość i pozwalają czuć się szczęśliwymi. Latem lubię usiąść na balkonie i poczytać książkę lub wyjść na podwórko i huśtać się na huśtace godzinami. Lubię usiąść na dywanie w pokoju i posiedzieć w samotności, pójść pobiegać, zajmować się zwierzętami, roślinami czy po prostu popatrzeć przez okno. Jest czas, kiedy pragnę towarzystwa, a w momencie, w którym się w nim znajdę nie można mnie uciszyć. Zawsze staram uśmiechać się do zdjęć i od niedawna piszę pamiętnik po to, aby wyrzucić z siebie wszystkie emocje. Nie wiem jaka będę za kilka lat, ale wydaje mi się, że znam siebie, taką, jaką jestem teraz, taką, jaką jestem przed samą sobą, kiedy w okolicy nie ma nikogo innego. Dobrze byłoby wrócić kilka lat wstecz, ale wiem, że to niemożliwe. Trzeba zostawić to co było oraz to, co będzie i żyć chwilą, tylko jak? Powiedzcie mi. Jacy Wy jesteście? Macie sposób na to, aby przestać zamartwiać się przyszłością i zacząć żyć teraźniejszością?

32 komentarze:

  1. Myślę,że mamy podobnie :)
    złymi wspomnieniami nie powinniśmy się martwić,bo w końcu już nie ma nic nowego do powiedzenia! :)
    -----------------------------------------------------------------------------------------------
    do 100 czytelników mojego bloga brakuję jedynie 2 cennych osób!
    jeżeli mój blog Ci się spodobał to byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zdecydował się zostać na dłużej! :)

    http://gitara-maja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobają mi się zdjęcia, a szczególnie Ty na nich i cudowne tło.
    Zapraszam http://cleoklepko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie powinniśmy zamartwiać się tym, co było kiedyś, a zwłaszcza jeśli to jest przygnębiające, powinniśmy się cieszyć teraźniejszością i myśleć pozytywnie! :)

    http://neverstopdreaminggg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Chociaż dopiero jestem w klasie 2 gimnazjum, nie wyobrażam sobie jak to będzie w dorosłym życiu.
    Gdy nie mogę skupić myśli siadam w wygodnym miejscu i czytam książkę, mi to zawsze pomaga :)
    Świetne zdjęcia ♥

    natasiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. wedlug mnie nalezy cieszyc sie terazniejszoscia bo to ona formuje przyszłość :)
    klaudiett.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. "to co bylo, nie wroci, chociaz czasem mam nadzieje" nie wiem skad ten cytat, ale zapamietalam..

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie powinniśmy myśleć o tym co było tylko cieszyć się tym co jest teraz :D Też tak mam że myślę o wszystkich ''za'' i ''przeciw''.
    jestemfolta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się tematyka ogólna tego postu.! Wyobraź sobie, że mam ten sam problem co Ty! :)
    http://wiktoria-necka.blogspot.com/ Zapraszam Wszystkich do zadawania mi pytań związanych z moim blogiem bądź mną! Wybiorę jedno najciekawsze pytanie i osobę tę nagrodzę postem PROMUJĄCYM JEJ BLOGA!

    OdpowiedzUsuń
  9. mimo, że takie rozważanie za i przeciw to fajna cecha... trzeba jednak oddac sie chwili i postawic na spontan, ktory moze przyniec tak wieeeele radosci!! :)


    www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę,że z twoim charakterem i zapałem dasz sobie radę. To głupie,że już w takim wieku trzeba podejmować decyzje o swojej przyszłości.

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurde myślałam, że tylko ja teraz siedzę i rozmyślam jak było kiedys.. Niestety to, co było już nie wróci a na zapas nie powinniśmy się martwić. Wiem, że niekiedy to ciężkie ale powinniśmy żyć teraźniejszością i "chwytać chwilę".
    http://angelika-ka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. też często sie zamartwiam ale niepotrzebnie najczęściej rozpamiętujemy rzeczy na które nie mamy już wpływu więc warto ,,zainwestować w przyszłość" zamiast skupiać się na przeszłości ;) http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też zawsze się martwię na zapas, a później się okazuje, że to nie potrzebne :] Zaczynajmy interesować się teraźniejszością, bo to co było nie wróci ;]

    Zapraszam do mnie: http://wikis-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. tesknie za czasami kiedy jedyne czym sie przejmowalam to w jaka zabawe sie bawic :)

    klaudiaandmylife.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś bardzo inteligentna i wrażliwa osoba :) Ja tez tak mam, również wieloma rzeczami się martwię, wracam myślami do przeszłości -to chyba normalne:) A tego, co będzie chyba każdy się obawia - każdy,kto myśli o sobie samym z odpowiedzialnością ;)
    Zapraszam do mnie: odkrywajzalicja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nigdy nie byłam osobą odważną, ale za to byłam niepoprawną optymistką. Więc, gdy poznałam mojego chłopaka, wiedziałam, że muszę zrobić wszystko by być z nim mimo wszystko. Wiele poświęciłam, wiele zostawiłam za sobą i przeprowadziłam się 500km od domu, by być z Nim... Czasami trzeba podejmować ryzyko. Ze szkołą było gorzej, bo podjęłam ryzyko, a wcale się nie czułam w tym dobrze, gdybym mogła jeszcze raz podjąć decyzję o nowej szkole, na pewno bardziej bym sie do tego przyłożyła.Ja bardzo lubię wspominać, choć inni mówią,że powinnam żyć teraźniejszością i myśleć o przyszłości.
    Myślę, że dasz sobie radę w życiu, z Twoim charakterem:) Powodzenia w wybieraniu szkoły.
    Pozdrawiam ciepło.
    [kiimir.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też nie wiem jeszcze co chcę robić w przyszłości, mam trochę zainteresowań, nie wiem w jakim kierunku chciała bym pójść. Na szczęście mam jeszcze dwa lata no to. Na razie staram się o tym nie myśleć.A tobie wcale nie zazdroszczę, obyś rozwijała się w kierunku który sprawia ci radość i spełnienie.

    maksymiliana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. oczywiście że nie warto przemować się na zapas tylko często niestety o tym zapominam :c
    http://blanka-weronika.blogspot.com/2015/02/common-white-girl-tag.html?showComment=1425223855636#c6517584223236085452

    OdpowiedzUsuń
  19. Kiedy zaczynamy rozpamiętywać przeszłość, znaczy, że dopada nas starość ;) Życzę powodzenia i mądrych wyborów na przyszłość.

    http://agima-hangar.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna jesteś :)
    www.blog017.blogspot.com
    NOWY POST ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytając to mam wrażenie jakbym słuchała siebie samej. Przepraszam jeśli Cię to uraziło. Ja sama nie mam gdzie uciec. Wszystko jest jakieś takie doskonale znane, a wszyscy znajomi znaleźli już swój kąt. Może sama chciałabym go znaleźć, ale myślę, że polubiłam tak żyć. Żyć z niczym, wierząc, że będzie jakiś dzień co coś zmieni. http://odrobina-ciepla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Pamiętam kiedy ja szłam do szkoły średniej i musiałam zdecydować już właściwie na drugim roku jaką obiorę drogę. Wybrałam dziennikarstwo i pomyliłam się. Obecnie studiuję filologię hiszpańską i dopiero teraz, po kolejnych 3 latach wiem że to był najlepszy wybór.
    Nie bój się pomyłek i tego że sobie nie poradzisz. Jestem pewna, że w końcu znajdziesz swoją drogę i kiedy wybierzesz właściwie będziesz o tym wiedziała :)

    Zapraszam do siebie
    http://kejskejt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawe przemyślenia, już myślałam, że tylko ja takie miewam...:c
    +Ładne zdjęcia i zazdroszczę włosów:)

    http://karolajn8.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie gryź się tak bardzo, pozwól się ponieść emocjom czasem :) Też się bardzo denerwowałam wyborem szkoły i decyzję podjęłam na ostatnią chwilę i nigdy nie będę tego żałować :)

    beneaththeblanket.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Czasami czuję dokładnie to samo co ty, zwykły lęk.
    Najważniejsze w takich chwilach jest bynajmniej momentalna odwaga, wiara w siebie.
    Poza tym dobrze, że znasz swoje cechy. Spróbuj czasem popatrzeć na siebie obiektywnie.
    always-longer-than-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Pamiętaj, że wszystko co dobre i złe wpłynęło na to - kim jesteś teraz!
    Gdyby nie to wszystko, nie byłabyś sobą, jaką znasz teraz!

    Lęk jest normalną sprawą, ale nie zatrać pewności siebie <3

    http://zosianocere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Zawsze jest możliwość zmiany podjętego wyboru ;) Także głowa do góry, całe życie przed Tobą, możesz z nim zrobić co zechcesz, a jeśli coś okaże się nie wpisywać w Twoje wyobrażenia, nie bój się to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie warto skupiać się na tym jak to było kiedyś, lepiej żyć tym co teraz i korzystać z życia ile się da :)

    MÓJ BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Moją uwagę od razu przykuły zdjęcia! *.* Wyglądasz pięknie,tło jest bardzo ładne i ten efekt do wszystkiego pasuje. ;)
    Pozdrawiam.
    http://kamilaa-kamaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. piękne zdjęcia, zazdroszczę urody :) łądny efekt i są takie naturalne, dobra z ciebie modelka ;)

    zapraszam do mnie
    http://xuncool.blogspot.com/2015/03/its-society-whos-ugly.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja staram się nie myśleć o przeszłości, tylko o przyszłości. :)

    http://sapphireblog1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie wiem czemu, ale wchodząc na Twojego bloga i widząc napis a pod nią ciemną wstążeczkę ...skojarzylo mi się to z żałobą ;/

    OdpowiedzUsuń